W sobotę odbyły się drugie zajęcia z projektu „Z rodzicami poznaję świat. Program zajęć rozwojowych dla najmłodszych i rodziców” dofinansowanego przez Fundację BGK w ramach projektu „Na dobry początek”. Tym razem dzieci mogły poznać trochę faktur, kształtów czy twardości rękami.

Marna pogoda i sezon chorobowy w pełni sprawiły, że pojawiło się mniej osób niż poprzednio. Dzięki temu udało się uniknąć chaosu i trochę łatwiej było ogarnąć tę gromadkę dzieci z rodzicami i babciami. Spotkanie zaczęliśmy od pudła sensorycznego. Jest to bardzo łatwa w wykonaniu, a jednocześnie zajmująca zabawa dla dzieci. Wystarczy pudełko kartonowe albo cokolwiek innego, choćby duża miska. Do środka włożyć też można w zasadzie wszystko co ma różne kształty, faktury itp. Na zajęciach maluchy miały okazje wyciągnąć włóczkowe pompony, tiulowy pompon, szydełkową kulkę, szyszkę sosnową, balonowe gniotki, plastikowe dinozaury, nakrętki od butelek, kasztany. Duży miszmasz. Najlepiej, jeśli dziecko ma możliwość bawić się samodzielnie takim pudłem i po prostu poznawać dłońmi różne przedmioty. W czasie spotkania niestety nie było na to czasu, więc każdy wybrał sobie jedynie jedną rzecz. Mam nadzieję, że jednak będzie to inspiracją dla rodziców, by tworzyli swoim pociechom pudła sensoryczne.

dsc_0298

Kolejną aktywnością było rysowanie w mące. Bardzo łatwe i tanie w przygotowaniu. Wystarczy rozsypać na stole mąkę i wspólnie z dzieckiem tworzyć obrazy. Na zajęciach, poza rysunkami, ciekawa okazała się możliwość przesypywania mąki między palcami i tworzenia mącznych gór. Jedynym mankamentem zabawy jest oczywiście bałagan, który później trzeba ogarnąć.

Młodsze dzieci miały okazję zostać odkrywcami. Mogły wyławiać różne skarby z kisielu. Z kisielu, bo jest on jadalny, więc i młodsze maluchy mogły się bezkarnie w nim bawić. Konsystencję też ma bardzo ciekawą. Miałam nadzieję, że zachęci więcej osób do poszukiwań zatopionych klocków i kasztanów. Jak zwykle okazuje się, że nie zawsze to co wydaje się dla mnie atrakcyjne, jest takie dla dzieci. Różne testy na mojej trzylatce i moim dwulatku nie raz mnie o tym przekonały. Co wcale nie zraża mnie, a raczej motywuje do poszukiwań innych ciekawych zabaw.

Na koniec starsze dzieci mogły wykonać z rodzicami prace plastyczne z różnych ziaren. Do dyspozycji był klej do tworzenia rysunku oraz kasza gryczana, fasola jaś, czerwona fasola, kasza bulgur, groch i ciecierzyca. I znów była możliwość popracowania nad zmysłem dotyku poprzez wkładanie rąk do misek z ziarnami. Przyznam, że nie tylko dzieci stworzyły piękne dzieła. Również część rodziców mocno zaangażowała się w tę zabawę, co sprawiło im niemałą frajdę. Cieszy mnie to bardzo 🙂

Więcej zdjęć na fb Pompy. A już w najbliższą sobotę będziemy dalej rozwijać zmysł dotyku. Tym razem ugniatając i lepiąc różne masy plastyczne. Zapraszam!

Reklamy