Dziś odbyły się pierwsze zajęcia z projektu „Z rodzicami poznaję świat”. Chociaż raczej nie powinnam tego nazywać zajęciami, a raczej czasem zabaw dla dzieci, trochę chaotycznych zabaw dla dzieci.

Założenie było takie, że przedstawię ideę całego projektu, w czasie którego dzieci będą mogły rozwijać wszystkie swoje zmysły. Na pierwszy ogień idzie zmysł dotyku, dziś zaczęliśmy poznawanie świata stopami. Chciałam trochę opowiedzieć, dlaczego tak ważne jest stymulowanie tego zmysłu, jakie zabawy proponować dzieciom i kilka pomysłów przetestować wspólnie w czasie spotkania. No cóż, wyszło jednak jak zwykle. Prawie trzydzieścioro dzieci plus ich rodzice to była zbyt duża grupa do opanowania. Dokładając akustykę sali i brak mikrofonu niewiele udało mi się przekazać słowami. Myślę jednak, że zabawy, które testowały dzieciaki wyszły całkiem dobrze.

Ponieważ nie udało mi się zbyt dużo powiedzieć o zmyśle dotyku i stymulowaniu stóp, to trochę tutaj opowiem. Dziecko poznaje przedmioty czy otoczenie wszystkimi zmysłami. Jeśli będziemy dostarczać bodźce do ośrodkowego układu nerwowego, pobudzimy w ten sposób jego rozwój. Innymi słowy umożliwimy poznawanie przez patrzenie, słuchanie, dotykanie, wąchanie i smakowanie. Dziecko w ten sposób stworzy sobie wielozmysłowy obraz danego pojęcia. Dlatego gdy maluch przejdzie się bosymi stopami po szyszkach, w jego głowie zostanie nie tylko obraz szyszki, ale i jej twardość, faktura i wszystkie nierówności. Stopami można też po prostu ćwiczyć małą motorykę. To jest istotne nie tylko w rozwoju ruchowym dzieci, ale i w rozwoju mowy.

Jako osoba wielce niekreatywna przeszukałam internet w celu znalezienia inspiracji na różne ćwiczenia stopami. Bardzo pomocny okazał się blog mojedziecikreatywnie.pl, a także różne strony na temat integracji sensorycznej, np. poradnikautystyczny.pl. Długo też szukałam przepisu na farby do malowania stopami. O tym napiszę oddzielnie, bo testowałam różne przepisy przez cały tydzień, a skończyło się na zwykłym jogurcie z barwnikami spożywczymi.

A co dzieciaki dziś mogły przetestować? Najpierw był dywan sensoryczny. Konstrukcja bardzo prosta. Na prześcieradło ponaszywałam różne kawałki materiałów, m.in. tiul, jedwab, kożuch, polar minky, sztruks, flanela, guziki czy gąbki kuchenne. Zabawa jest prosta. trzeba się przespacerować po takim dywanie. Chciałam dodać tu jeszcze inne możliwości, ale chaos na to nie pozwolił. A można na przykład poprosić dziecko, by znalazło najprzyjemniejszy w dotyku materiał, najmniej przyjemny, najzimniejszy, najbardziej włochaty, najbardziej śliski itd. Ciekawą opcją jest też zasłonięcie oczu dziecka. Wtedy wyłącza zmysł wzroku i jedynie za pomocą stóp odczuwa po czym idzie.

Kolejną zabawą były woreczki sensoryczne. Wykonałam je z woreczków z organzy, bo dzięki temu widać co jest w środku. Do środka wrzuciłam fasolę jaś, groch, ryż, pęczak, fasolę czerwoną, kaszę gryczaną, kaszę bulgur, cieciorkę i nakrętki. Zrobiliśmy tor z woreczków, po którym się przechadzały bose maluchy. Przyznam, że bardzo im się to podobało, bo kolejka do przejścia długo była długa. Dzieciaki próbowały później jeszcze poćwiczyć swoje stópki i złapać woreczki. Było to jednak trudne zadanie i tylko kilkoro maluchów sprostało temu zadaniu.

Kontynuując temat torów przygotowaliśmy wodny tor z butelek. W części była ciepła woda, a w części zimna. Dzieciaki znów ustawiały się w kolejce, by przejść po tej swoistej równoważni i poczuć różnicę temperatur na każdej ze stóp.

Ostatnią przygotowaną przeze mnie zabawą było malowanie stopami. Jak już wspomniałam, wykorzystałam jogurt i barwniki spożywcze. W ten sposób powstały jadalne farby, przyuważyłam nawet ich pokątną konsumpcję. Większość dzieci świetnie się bawiła rozmazując stopami jogurt, ślizgając się i upadając z hukiem na podłogę. Było to ćwiczenie, zarówno zmysłowe, jak i motoryczne.

Oczywiście nie zrobiłam żadnego zdjęcia, ale relację można obejrzeć na fb PomPY.

W lutym będą kolejne zajęcia, tym razem ręce będą najważniejsze. Gdyby ktoś miał jakieś uwagi czy propozycje, zapraszam do kontaktu. Razem łatwiej zrobić coś lepiej.

Advertisements