Jutro święto Trzech Króli. Z tej okazji opowiedziałam dzieciakom co nieco o mędrcach ze Wschodu. A jako, że w naszej tradycji przedstawiamy ich jako królów, toteż wzięliśmy się za wykonanie iście królewskich koron. Co prawda nie pójdziemy w Orszaku Trzech Króli w Warszawie, ale chciałam spróbować zrobić nasz mały domowy orszak.

Plan był taki, że ja wytnę trzy korony, a starszaki ozdobią po jednej dla siebie. Wspólnie zaś mieliśmy przygotować jedną dla Aguli. Życie jak zwykle weryfikuje moje plany. Brak drzemki w ciągu dnia wszyscy razem przeżywaliśmy z Wojtkiem. Dlatego jego niecierpliwość sprawiła, że poprzestałam na wycięciu dwóch wzorów.

Dwulatek skupił się głównie na klejeniu wszystkiego do siebie. Wysmarował siebie i wszystko w okolicy tak, że długo po całej zabawie musiałam jeszcze walczyć z lepkimi plamami. Swojej korony oczywiście nie dokończył, za to ją trochę pociął.

Uleńka za to mocno wzięła się do roboty. Najpierw kolorowała swoją koronę kredkami. Potem przyklejała różne wzorki z papierów kolorowych. A nawycinała się ich całkiem sporo. Później oczywiście je doklejała. Na koniec skleiłyśmy wspólnie koronę i moja trzylatka w końcu mogła założyć swoje dzieło na głowę. Na moje dorosłe oko piękne to to nie jest, ale wykonała to samodzielnie, po swojemu, więc dla niej samej ma największą wartość. Nie mam zamiaru odbierać jej radości z własnoręcznie wykonanej pracy. W końcu założyła gotową koronę na głowę. Królem być nie chciała, a zgadniecie kim chciała zostać? Tak, dokładnie. Księżniczką 🙂

img_2146

I to byłby koniec naszej królewskiej zabawy, gdyby nie to, że Ula zapragnęła czegoś jeszcze. Wystawiła moje zdolności graficzne na ciężką próbę. Poprosiła mnie bym narysowała małego Pana Jezusa. No powiedzmy, że jakoś mi się udało wybrnąć z tego zadania. Ale potem miałam jeszcze dorysować Maryję i Józefa. Uleńka stwierdziła, że przecież Trzej Królowie przyszli do stajenki, gdzie narodził się Jezus, więc i jego rodzice być musieli.

img_2152

W taki oto sposób moje dziecię udowodniło mi, że zrozumiało choć trochę o co chodzi w jutrzejszym święcie. Jestem z niej dumna 😀

Advertisements